GALERIA KRZYSZTOFA KABATA

NOWY TARG

warsztaty

WARSZTATY- REKOLEKCJE DLA ŚRODOWISK TWÓRCZYCH

Collegium Marianum- Przemyśl

Lider wspólnoty, w niezwykłej  i świętej jedności wspierany przez członków nowotarskiego
Klubu Modlitwy Ekstremalnej- Katarzyny i Mateusza animował dwie edycje warsztatów.
Szczególnymi częściami tej posługi były głoszone konferencje, zajęcia warsztatowe w poszczególnych
grupach tematycznych- poezja, plastyka i animacja muzyczna, oraz wielogodzinne (nocne) indywidualne
modlitwy wstawiennicze nad potrzebującymi. Strona prezentuje niektóre owoce twórcze warsztatów
i czasu po nich w postaci wspaniałej poezji uczestników.

Warsztaty dla Środowisk Twórczych

IV Edycja – Rumunia /Bukowina/  NIE DOSZŁY DO SKUTKU

Zapraszamy na IV EDYCJĘ REKOLEKCJI – WARSZTATÓW DLA ŚRODOWISK TWÓRCZYCH, które odbędą się w dniach 18 – 21.08 (b.r.) w Nowym Sołońcu, Pojana Mikuli i Pleszy / Rumunia/.

Po raz pierwszy środowiska twórcze Ruchu Światło – Życie Archidiecezji Przemyskiej będą uczestniczyć w Bukowińskim Spotkaniu ze Sztuką z udziałem artystów – osób niepełnosprawnych, którego organizatorem jest Polskie Towarzystwo Walki z Kalectwem o/ Przemyśl, a autorem i koordynatorem pan Marek Pantuła,  (gość i współ prowadzący  II Edycję Warsztatów.)

„Bukowińskie spotkanie to spotkanie się z człowiekiem w człowieku, jego światem wartości, sensem i istotą.” (M. Pantuła)W planie m.in. warsztaty muzyczno – plastyczne, zwiedzanie, spotkania z artystami, recitale, występy…

Koszt Rekolekcji – Warsztatów wynosi 180 zł (120 zł, 20$), zakładając komplet uczestników – 36 osób. Cena obejmuje: –20$ opłaty graniczne w Serecie, trzy noclegi u Polaków i wejściówki do  Monastyrów-120zł– przejazd autokarem, ubezpieczenie, wyżywienie, opłata noclegu oraz wyżywienia dla kierowców.
Należy zabrać ze sobą  paszport, śpiwór, karimatę, notatnik, Pismo Święte i oczywiście owoce swojej twórczości (wiersze, rysunki, piosenki, wyszywanki,…), jak również instrumenty muzyczne.Jest również możliwość noclegu w przywiezionych z sobą namiotach, co może nieznacznie obniżyć koszty noclegu ( w takim przypadku należy zgłosić to organizatorom- podczas warsztatów nie ma noclegów koedukacyjnych, poza  małżeństwami! )

Wszystkich chętnych do wzięcia udziału w IV Edycji Rekolekcji – Warsztatów dla Środowisk Twórczych prosimy o zapisy u:
·         Moderatora Diecezjalnego Ks. Adama Wąsika- adamwasik@przemysl.oaza.pl
·         An. Marzeny Baran tel.603347643 ( 1nana1@interia.pl )


 

PLAN Rekolekcji – Warsztatów
 W części rekolekcyjnej każdego dnia: Eucharystia, modlitwy poranne, wieczorne, okolicznościowe, Namiot Spotkania, itp.
18 sierpnia ( piątek )
·
         5.45(najpóźniej)– spotykamy się pod Collegium Marianum w Przemyślu
·
         6.00–  wyjazd do Rumunii

·         20.00– Eucharystia w kościele parafialnym w Nowym Sołońcu

·         21.00– Oficjalne otwarcie II Bukowińskiego Spotkania ze Sztuką w Domu Polskim w N.Sołońcu

w programie
          Zespół Górali Czadeckich „Dolina Nowego Sołońca” – koncert-          Maria Głowik – „Gawęda staropolska”-          Karolina Perdek – Koncert poezji śpiewanej-          Leszek Mędrala – Prelekcja „Filozofia mojego życia”-          Polski Zespół z Mołdawii „Polacy Budzaka” region Gagauzji  (Choreograf: Marina Wolewicz) – koncert-          Agnieszka Kapral – nauczycielka języka polskiego w Mołdawii. „Życie Polonii w Mołdawii” – prelekcja-          Mały Teatr w Krośnie, spektakl: „Niech żyje Polska”-          S. Elżbieta Ślemp, „Z Janem Pawłem II myśląc Ojczyzna” – prelekcja-          Krzysztof Kabat – Art. Malarz, muzyk – recital poezji śpiewanej z refleksją-          Koncert Kapeli „Drewutnia”19 sierpnia ( sobota ) ·         9.00– Zwiedzanie Monastyrów znajdujących się na liście UNESKO Marginea, źródło wypalania czarnej ceramiki Caczyka, zwiedzanie Kopalni Soli z rzeźbami art. Bolka MajerikaKościoła Katolickiego neogotyckiegoSpotkanie z poetą ludowym „Mojżeszem”

Wyjazd do polskiej wsi Pojana Mikuli
·         19.00– Rozpoczęcie II Bukowińskiego Spotkania ze Sztuką w Pojana Mikuli
w programie:
–     Zespół Górali Czadeckich „Dolina Nowego Sołońca” – koncert
          Maria Głowik – Gawęda „Dwie Marysie”
          Karolina Perdek – Koncert poezji śpiewanej
          Leszek Mędrala –„Moja droga do Boga” – prelekcja
          Polski Zespół z Mołdawii „Polacy Budzaka” – koncert
          Wiktor Racinowski – osoba niewidoma, podróżnik. Gawęda „O sztuce podróżowania”
          Mały Teatr w Krośnie, spektakl: „Niech żyje Polska”
          S. Elżbieta Ślemp, „Jan Paweł II a posłannictwo s. Łucji i św. Faustyny” – prelekcja
          Koncert Kapeli „Drewutnia”
·         powrót na nocleg do Nowego Sołońca
20 sierpnia ( niedziela )
 ·         13.00– wyjście z Nowego Sołońca przez góry do wsi Plesza. Wyjazd wozem z  zaprzęgiem konnym.
·         14.30– spotkanie z artystą rzeźbiarzem Bolkiem Majerikiem przy Skale Jastrzębiej w Pleszy, gdzie znajdują się jego skalne rzeźby
·         16.00– Eucharystia w kościele w Pleszy
·         17.00– rozpoczęcie II Bukowińskiego Spotkania ze Sztuką w szkole w Pleszy
w programie:
          Złotnicki Zespół Górali Czadeckich „Dolina Nowego Sołońca”
          Mały Teatr w Krośnie, spektakl: „Niech żyje Polska”
          Maria Głowik – „Gawęda bukowińska”
          Karolina Perdek – Koncert poezji śpiewanej
          S. Elżbieta Ślemp, „Z Janem Pawłem II myśląc Ojczyzna” – prelekcja
          Polski Zespół z Mołdawii „Polacy Budzaka” – koncert
          Agnieszka Kapral „Życie Polonii w Mołdawii” – prelekcja
          Krzysztof Kabat – Art. Malarz, muzyk – recital poezji śpiewanej z refleksją
          Kapela „Drewutnia” – koncert
          Ludowe pieśni bukowińskie w wykonaniu mieszkańców
·         powrót na nocleg do Nowego Sołońca
21 sierpnia ( poniedziałek )

 ·         powrót do Przemyśla


 

Świadectwa uczestników warsztatów

„Z daleka widać lepiej”
II Edycja Rekolekcji – Warsztatów dla Środowisk Twórczych

W dniach 16-18.06.2006 w Collegium Marianum w Przemyślu odbyła się już II Edycja Rekolekcji – Warsztatów dla Środowisk Twórczych, połączona z Ewangelizacyjną Oazą Modlitwy o pięknym temacie – AGAPE. Organizatorem był oczywiście ks.Adam Wąsik, Moderator Diecezjalny Ruchu Światło – Życie.
Kontynuowaliśmy poprzednie Warsztaty, które odbyły się 31.03 – 02.04.(b.r.) i które przyniosły niesamowite owoce twórcze, jak i duchowe. Takimi owocami są m.in. piękne wiersze kilku uczestników, jak i zrozumienie, że mamy obowiązek dzielić się talentami danymi nam od Pana.
Te rekolekcje rozpoczęliśmy zawierzeniem się Maryi. Pan Krzysztof Kabat, podarował nam napisaną przez siebie, piękną ikonę, na której Matka Boża trzyma w ramionach swego ukochanego Syna. Ona jest Przewodniczką artystów i pokazuje byśmy chwycili się Chrystusa, bo tylko mając Go w sercu, stworzymy coś dobrego, tylko On jest tym pięknem, którego szukamy i które, za pomocą naszych talentów mamy pokazać innym.
Dwie cudowne ss. Franciszkanki Rodziny Maryi, s. Elżbieta Ślemp i s. Elżbieta Kot, podczas multimedialnej prezentacji „Wyprawa na Bukowinę” zabrały nas w sentymentalną podróż na Bukowinę rumuńską, a esej pana Marka Pantuły „Bukowina enklawą wszelakiej wartości”, utwierdził nas w przekonaniu, że Polacy w Rumunii są prawdziwymi patriotami i zachowują wszelkie piękno i tradycje ukochanej ojczyzny. Dodatkowo wysłuchaliśmy świadectwa pani Agnieszki Kapral, nauczycielki j. polskiego w Mołdawii w Stowarzyszeniu Polaków Gagauzji (południe Mołdawii, Gagauzja – republika autonomiczna), która tam właśnie poczuła się jak w Polsce.
Do Rumunii przenieśliśmy się również podczas wieczoru poezji pani Anny Danilewicz, poetki rodem z Bukowiny, pt. „Z daleka widać lepiej”. Po opuszczeniu rodzinnych stron, autorka zaczęła dostrzegać ich wielką wartość, dlatego dzieli się swoimi wspomnieniami, ubranymi w rymy.
Wieczór Młodych Poetów potwierdził tylko, że Rekolekcje – Warsztaty przynoszą niesamowite owoce. Swoje wiersze zaprezentowali uczestnicy: Karolina Stęchły – Zdziech, oazowiczka z Nowej Sarzyny, Aneta Tyczka, oazowiczka z parafii NSPJ w Sanoku, Marzena Baran, Animatorka Ruchu Światło – Życie i Maciej – „Apacz”.
Drugi dzień Rekolekcji był przepełniony solidną pracą. Najpierw gościliśmy panią Antoninę Kozakiewicz, która wyszywa i haftuje już od dziecięcych lat, a zbiór jej dzieł zachęcił nas do chwycenia igły, nitki i kanwy, co również przyniosło wiele owoców. Później były już warsztaty muzyczno – plastyczne, podczas których, przy dźwiękach wielu instrumentów, powstało kilka pięknych rysunków.
Wieczorem natomiast wysłuchaliśmy pięknych wierszy o tematyce miłosnej, podczas Recitalu Poezji Śpiewanej pana Krzysztofa Kabata, który, wraz z Kasią Pajerską i Mateuszem Puda ze wspólnoty Klub Modlitwy Ekstremalnej z Nowego Targu, prowadził również konferencje o pięknej, Bożej miłości – Agape, która jest nieporównywalna i nieskończona, a której dawcą jest Duch Święty.
Właśnie atmosfera takiej miłości towarzyszyła nam przez ten cały czas, Duch Święty po raz kolejny nas zjednoczył i uczynił ten czas tak pięknym, że na pożegnanie popłynęło wiele łez, mimo świadomości, że już niedługo czeka nas kolejna edycja warsztatów, tym razem na Bukowinie rumuńskiej.
Nigdy nie zapomnimy o tym, że cokolwiek posiadamy, szczególnie talenty, posiadamy to dla drugiego człowieka – w tym jest pełnia pięknej miłości bliźniego.

An. Marzena Baran


 

Te rekolekcje były niezapomniane – I Edycja Rekolekcji dla środowisk twórczych

W dniach 31.III-02.IV. b.r. w Diecezjalnym Centrum Ruchu Światło-Życie Collegium Marianum; w Przemyślu odbyły się Rekolekcje-Warsztaty dla Środowisk Twórczych połączone z Ewangelizacyjną Oazą Modlitwy, na której rozważaliśmy temat „Świadectwo”;. Rekolekcje zorganizowano dzięki, i z inicjatywy Moderatora Diecezjalnego Ruchu Światło-Życie ks. Adama Wąsika, a prowadził je mgr Krzysztof Kabat wraz ze swymi animatorami Katarzyną Pajerską i Mateuszem Puda.
Wiele razy uczestniczyłam w przeróżnych rekolekcjach, ale te były niezapomniane, a wszystko za sprawą Ducha Świętego, który, podczas tych trzech dni, był rzeczywiście obecny.
Już pierwszego dnia otworzyliśmy się na Jego działanie w czasie Wieczoru Poetyckiego rKrajobraz Najprostszyr1; autorstwa ks. Krzysztofa Lechowicza. Brat Wenanty Krzysztof (pseud.), który ma na swoim koncie wiele tomików wierszy, zaprezentował nam swoją twórczość w interesujący sposób, połączył poezję z muzyką, piosenkami, których tekstu jest autorem, ale przede wszystkim z modlitwą. Potem długo rozmawialiśmy o naszej twórczości, o tym, co nas skłania do tworzenia, o melancholii, cierpieniu, ale także o nadziei, która była przesłaniem wielu przeczytanych wierszy.
Kolejnym spotkaniem ze sztuką była wizyta w prywatnej galerii Mariana Garwony r1;Pierunar1;. Był to po prostu rgaraż, pełny drewna, ale nie na opał lecz na rozpalenie sercr1;- jak napisał w swoim wierszu Maciej, jeden z uczestników. Pierun rzeźbi w drewnie oraz pisze wiersze zainspirowane własną pracą. Jego dzieła wywarły na mnie wielkie wrażenie, gdyż były bardzo naturalne , ale to dlatego, że pan Marian wyszukuje elementy , które są rzeźbione przez naturę np. kłody uformowane przez rzekę, ciekawie zrośnięte korzenie, drzewa z interesującymi kształtami słoi czy też umieszcza swoje rzeźby w starym korycie dla świń. Jak sam twierdzi rnatura jest najpiękniejsza, a człowiek może ją tylko trochę poprawić i wskazać jej piękno innymr1;, najlepiej o tym świadczą jego dzieła.
Chociażby rzeźba „Kikut”;- korzeń znaleziony w rzece, który przytwierdzony do krzyża przypomina nam ogromne cierpienie Chrystusa. Jezus nie ma rąk, nóg, głowy, a Jego ciało jest wygięte z bólu- to jest właśnie ten „Chrystus zapomniany”;, o którym Pierun napisał wiersz.
Kolejne dzieło to Maryja, która ma na twarzy dwie szramy- naturalne pęknięcie drewna. Stoi Ona w kawałku drzewa wiśni, które zostało uformowane przez mieszkające w nim kiedyś mrówki.
Ciekawą rzeźbą jest również „Całun Pierunowy”- kawałek drewna pomalowany złotym sprayem, ale nie cały, pozostawiona ciemna plama ukazuje twarz Chrystusa, a Jego głowa jest ukoronowana prawdziwym drutem kolczastym.
Pan Marian ma również jedną szczególną dla niego rzeźbę, jest to „Patronka Pierunowa”; , z którą wiąże się historia z jego życia, przeżycie uderzenia pioruna ok. 5 metrów od niego. Postać Matki Bożej wykonana jest z kawałka drewna, oderwanego przez piorun, natomiast Jej kapliczka powstała z drewna postrzępionego również przez piorun, tym razem kulisty.
Marian Garwona umiłował sobie szczególnie krzyż i Jezusa ukrzyżowanego, bo są to tematy niespożyte, pełne nieskończenie wielu interesujących wątków. Wszystkie jego rzeźby mają głębokie przesłanie religijne, każdy materiał jest źródłem wielu przemyśleń. Pierun dał nam świadectwo człowieka wierzącego, autentycznego w tym co robi, oddanego w pełni talentowi danemu mu od Boga. Przekonał nas o tym, że dusza twórcy nigdy nie jest spełniona, bo zanim ukończy jedno dzieło, już myśli o drugim.
Mieliśmy również szczęście spotkać się z Augustynem Gdykiem, kowalem-artystą, który, jak sam z uśmiechem opowiadał, pierwsze dzieło wyrzeźbił w rzepie, później w drewnie i metalu. W Collegium Marianum; jest wiele jego prac m.in. karnisze, żyrandole, kinkiety, ramy luster, piękne metalowe narzędzia, owoce i warzywa, które żyją chociaż są z żelastwa.
Z rekolekcji wyjechaliśmy ubogaceni nie tylko intelektualnie, twórczo, ale przede wszystkim duchowo. Po pierwsze dlatego, że przez sztukę odbywa się ewangelizacja, a każde dzieło, nad którym zastanawialiśmy się było tchnięte Duchem Świętym. Po drugie nasze dary otrzymaliśmy od Boga, byśmy posłużyli się nimi w zagarnięciu wszystkich ludzi do Niego. A zrozumieliśmy to dzięki konferencjom prowadzącego, mgr Krzysztofa Kabata, artysty plastyka, nauczyciela, teologa, lidera wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym z Nowego Targu.
On, Kasia i Mateusz ożywili naszą wspólnotę, bo pomogli nam otworzyć się na działanie Ducha Świętego, a podczas modlitwy wstawienniczej, Pan posłużył się nimi, by uleczyć w nas to, co chore zarówno w naszej duszy, jak i w ciele, by uwolnić nas od tego, co od Niego oddala, rozweselić nas i uspokoić. Ja osobiście zrozumiałam, że każda modlitwa naprawdę może być najprawdziwszym spotkaniem z Bogiem, wystarczy zamknąć oczy, otworzyć się na Ducha Świętego i mówić, milczeć, uwielbiać, dziękować, prosić. Zrozumiałam, że nie ma takich spraw, o których Pan nie wie lub które nie są dla Niego ważne, nie ma rzeczy niemożliwych, nie ma takiego bagna, z którego On nie chciałby nas wyciągnąć, dlatego trzeba z ufnością prosić Go o wysłuchanie, a najlepiej, gdy modlimy się we wspólnocie.
Istotny jest także fakt, że rekolekcje odbyły się w czasie ważnym dla nas wszystkich, w dniach rocznicy śmierci Sługi Bożego papieża Jana Pawła II, który, jak wierzymy, nieustannie wstawia się za nami do Boga. Dla niego zawsze byli ważni wszyscy ludzie, ale liczył przede wszystkim na młodzież i na całą Oazę. On nas nauczył całkowitego oddania się Matce, ufności Miłosiernemu Bogu, miłości do wszystkich ludzi, bez względu na kolor skóry czy wyznanie i on stał się naszym wzorem, przykładem świętego człowieka, rozkochanego w krzyżu, nie poddającego się mimo ogromu cierpień. Dla niego na naszych warsztatach powstała m.in. piosenka rPrzyrzeczenie narodu dla papieża Jana Pawła Wielkiegor1;, której słowa są wierszem autorstwa Mariana Garwony, a muzykę skomponował Krzysztof Kabat.
Te Rekolekcje-Warsztaty oraz EOM były czasem autentycznego działania Ducha Świętego, który przestał być dla nas teorią, teologią, a stał się obecny! Teraz już wiem, że za przyczyną naszych talentów, my i inni zauważamy BOŻE PIĘKNO. Po to dane nam są wszelkie dary!
Jeśli masz w sobie dar twórczy, nie możesz go nie rozwinąć, bo to, co stworzysz, będzie twojego rodzaju świadectwem i pokaże, że jest jeszcze piękno, do którego odkrywania jesteśmy wszyscy powołani.
I za to Chwała Panu!
an. Marzena Baran

 


POEZJA

MARZENKA BARAN

sen

Chcę tkać
że nie upadnę
że nie kłuje
i nie męczy
niech nawet trzy lata
trwa ta
dzień kończąca
chwila
…i podnoszę
kurtynę
spuchniętą od mokrych
pajęczyn
ile jeszcze
czekać mam na sen
ile niepotrzebnych ros
ile zmęczeń

(12.11.2006)

„Nie są potrzebne słowa”

Miłość zabawne dobiera słowa,
aby się przedstawić.
Nie mówi wprost po imieniu.
Była już Słońcem, Skarbem, Perełką, Misiem…
Była Chmurką, Gwiazdką, Zajączkiem, Myszką…
Nigdy Miłością!
A może nie chce oszukiwać?
Może, tak naprawdę jej nie było?
(28.10.2004)

***
Rosa
czapka i szalik dziergane przez babcię
kominek
staruszek dopijający herbatę
i kot
i kanarek dziobiący szyszkę
melodia
Pismo Święte z pożółkniętymi kartkami
i Słowo Boże
to samo od zawsze
(22.05.2005)

„My”

Łapiemy się na wspólnych myślach.
Czas jest dla nas, więc razem go tracimy.
Śpiew ptaków
zastępuje długie rozmowy,
cisza kołysze do snu.
Jakie to proste,
by życiem rządziła przyjaźń.
(06.11.2005)

„Zagubiona”

Wśród miejskiego gwaru cisza zalega,
taka męcząca, bo niczyja.
Zgubiona któregoś wieczora, przywlekła się
tutaj z parku lub szpitala.
Niepotrzebna cisza
zagłuszana przesytem, pośpiechem
i przelotnym pozdrowieniem po drodze.
To taka moja młoda codzienność.
(01.03.2006)

„Wszystko szczęśliwe”

Żyję w krainie szczęścia,
gdzie obłoki przepuszczają powoli
ciepłe promienie słońca,
gdzie w nocy anioły uśmiechają się do mnie
błyskającymi gwiazdami,
gdzie wszystko żyje, dzięki kąpieli
danej nam z nieba,
gdzie inni są dookoła rozstawieni po to,
byśmy się nawzajem wspierali.
Żyję w krainie szczęścia,
gdzie Bóg rozkłada swe ramiona,
bym przeszła po nich na drugi brzeg.
(21.02.2006)

***
To już nie ja żyję…
Nie siedziałabym przecież tak długo
wpatrzona w jeden punkt
-tabernakulum.
Skąd wzięłaby się we mnie ta cisza,
harmonia, radość
i myśl, że To nade wszystko?
Nie umiałabym tak najnormalniej zamknąć oczu,
i słuchać słów psalmu.
I to błogie uczucie, że słowa te są moje.
To już nie ja żyję…
(22.02.2006)

„Nowy dom”

Kolejny poranek pełen normalności,
choć wokół mnie
tylu niezwyczajnych ludzi.

I czuję,
że jestem tu po to, aby
choć jeden człowiek też tu był.
I tak wiele jeszcze mogę dać z siebie.

To mój nowy dom,
gdzie blisko jest Pan,
a daleko samotność…
(05.03.2006)

„Azyl”

Trwam zamknięta w ciszy swojego pokoju,
w azylu zgubnego świata,
gdzie każdy oddech jest tym najgłębszym,
a każda myśl, tą najprawdziwszą.
Marzenia rysują się na suficie kolorami lata,
pachną różą, smakują winogronami,
w dotyku miękkie, a ciężkie na duszy.
To mój świat, gdzie nie wtargnie wróg.
Zagrodzony murem wspomnień…
i rozczarowań,
tak daleki od innych młodości.
(06.03.2006)

„Pocieszyciel”

Duchu Ożywicielu,
Jesteś uśmiechem do nieprzyjaciela,
otwarciem oczu kolejnego poranka,
płaszczem, za którym chowam się jak dziecko.
Ty, który uzdrowiłeś także mnie.
Ty, który podtrzymywałeś ręce wyciągnięte nade mną.
Ty, który postawiłeś na mej drodze Człowieka.
Bądź uwielbiony w mojej codzienności!
(04.04.2006)

„Wszystko piękne”

Stoję pod gałązkami drzewa,
krople popołudniowego deszczu czekają tylko,
żeby wiatr strącił je na moją głowę.
Byłoby to nawet wskazane.
Niebo ma śmieszny kolor,
a jeszcze zabawniej wygląda zza chmur księżyc
-ledwie go dziś widać.
Pies ciągnie mnie, żebym szła dalej,
ale jak tu oderwać oczy od tego cudu.
Nie umiem się nie zachwycić,
nawet tym moim blokowiskiem.
(04.04.2006)

„Wspólnota”

To łaska niepojęta,
że człowiek, zupełnie obcy,
staje się bliski od zawsze, do końca.
W obliczu Bożej miłości, modlitwy,
Ducha Świętego,
nie ma czegoś, co dzieli,
lat, rozumu, doświadczeń.
Jest Jedno Ciało-to Boże,
złączone Świętą Ofiarą,
owiane dymem kadzidła
i wolą, bo tak być miało.
(16.04.2006)

„Nowy dzień”

Czasem takie jest powietrze,
że ptaki siadają na drzewach,
bo unieść się nie mogą.
Dzieci pełzną
ze szkół jak starcy,
przestępują z nogi na nogę,
oddychać im trudniej.
Pies bezdomny przeleci pod nogami,
potknie się o krawężnik, zaskomli,
żabę przejedzie samochód.
Ty,
nakarmisz się tym,
opadną ci ręce, a nawet zapłaczesz…
A później zapomnisz o wszystkim,
bo nowy dzień nadejdzie
i nowym powietrzem
przyjdzie ci oddychać.
(17.04.2006)

„W konfesjonale”

Błogosławiony jest ten czas,
gdy mnie obmywasz,
gdy oddycham mgłą
poranka zwycięstwa.
Tu najbardziej jestem sobą,
obnażona dusza, skąpana w Twej czułości.
Czerpię życie z Twych słów.
I gdy mówisz: wybaczam,
wzdycham skąpo, bo znowu
tu będę wracać.
(20.04.2006)

„Potrzebny”

I jest, człowiek,
za którym tęskniłam,
przejrzysty w poranku mglistym,
wcale nie przyniósł kwiatów
ani czekolady,
stare łachmany ozdabiają
jego zmarszczone ciało.
I tylko wnętrze miał piękne młodością,
gdy ściskał rękę nie mogąc
inaczej powiedzieć: dziękuję.
(19.05.2006)

„Cały Twój”

Zapominam o oddechu, by go docenić,
Zamykam oczy, by widzieć w ciemności,
W ciszy Ktoś mówi, znam ten głos…

Rozpacza serce, bo chce być tylko Jego,
Myśl błądzi, bo rzeczywiście się skąpać w Nim nie może,
Drżą kości, by stał się ich fundamentem…
Lecz całe ciało spokojne, bo zasypia w czystości.
(26.05.2006)

„Niewypowiedziane”

Rosa zbudziła się o poranku
wraz ze śpiewem ptaka,
lecz umrzeć zaraz musiała,
zraniona słońcem, dla którego chciała żyć.

W kąciku ust drgnęło coś,
a później uskoczyło,
zrozumiało, że nie było wskazane.

Uśmiercone dziecko, jeszcze nie zrodzone,
pokora, tak niemodna teraz,
drzewo, co pragnęło naszego oddechu…

Słowo życia ciągle niewypowiedziane.
(26.05.2006)

„Wiadomo kto!”

Chcesz się ukryć,
bo nie taki jesteś,
jakiego chcą widzieć.
Ubrałeś się w innego chłopca,
w płaszczyku uprzejmości…

Czasem ludzkie oczy spoglądają głębiej,
widzą wnętrze, nawet przez maskę…

Nie możesz się już schować.
(05.06.2006)

„Wiersz – natura”

Brakuje słów choć mówić by się chciało,
bo trawa tak zielona, że aż razi w oczy,
niebo tak bliskie, że aż rękę wyciągasz,
chcesz uchwycić chmury, białe jak rumianek.
Drogi kręte, Słonne serpentyny…
Te wiersze tak proste,
że trudno je napisać.

06.06.2006 (autobus)

„Kapłan”

I spójrz, nie umieją powiedzieć co w duszy ci śpiewa,
dlaczego On, a nie choinka, kanapa w ciche dni,
smoczek rzucony do piasku…
Niepojęte, jak trudno zrozumieć cel wędrówki,
wodę na pustyni wyschniętej,
rękę Ojca bliższą niż zawsze, nad Ciałem i Krwią wraz z tobą wyciągniętą…
Czy dlatego oddajesz Mu siebie, by świat widzieć oczami milszymi,
na plecy swoje brać krzyżyki ludzi,
zagubić się, by znów w Nim się odnaleźć.
Apostole czasu naszego, co mówi ci, że Pan ciebie wzywa,
jak dla ciebie zagra świerszcz, jak zapłacze wierzba…
Nadal, jak my, przechadzasz się
ścieżką, ulicami, drogą,
ale w tobie przebywa Mistrz, ty do Niego rzeczywiście należysz.
(09.06.2006)

ANETKA TYCZKA

Napełniona Nim                                                                                Jedna Dusza

Czułam Jego dotyk                                                                               Jest to jedna dusza w dwóch ciałach
Czułam jak oplata mnie swoją troską                                                    Oddana nawzajem za siebie
Było mi słabo On mnie podtrzymywał                                                    Pamiętna zawsze dla Ciebie
Uświadomił mi, że jestem ważna dla Niego,                                          Rodzi się na fundamentach zaufania
Że mnie kocha i nie opuści                                                                    Nie wie co to strach przed prawdą
Po policzku spływała mi łza                                                                  Zawsze jedyna, prawdziwa
A On dał mi zrozumieć, że jest niepotrzebna.                                        Przyjaźń głęboka i tkliwa
Wysłuchał mojej prośby
Do końca
Dzięki Temu mogę być inna,
Inna tzn. lepsza
On kieruje ludźmi
On tchnął w nich miłość
Z Nim przetrwasz największą życia zawiłość
Ten, który zawsze jest przy mnie
Ten, który pomoże poukładać w twej głowie zamęty
Tak, to właśnie jest Duch Święty

Dziękuję

Dziękuję za to, że jesteś
Dziękuję za to, że podatowałaś mi światełko
Dziękuję za modlitwę
Dziękuję zar30;
Mogę tak dziękować do końca życia
I tak nie wyrażę tego co czuję
A czuję słowo dziękuję

Myśl

Myśl biegnie drogą
Przeskakuje przez przeciwności losu
Dobiega pod mur
Słyszy różne głosy zza chmur
Staje na skraju linii
I otwiera się na świat

Jesteś

Siedzę w zaciszu ciemności
Ogromny lek mnie przerasta
Mam dość upadków
Chce cieszyć się życiem
Nie mam ochoty siedzieć w domu
Wielki bałagan myśli tam spotykam
Z przeciwnościami losu się borykam
Ty Panie
Wpatrujesz się w każdy mój ruch
Czekasz na prośbę o pomoc
Ja w końcu proszę o nią
I już mi lżej
Ty jesteś mą mocą
Ty jesteś mą pomocą
Panie mój

Szczęście

Szczęście duszy
Szczęście serca
Szczęście ciała
Wszelkie szczęście
Jest wielkie

Czas

Przemija niespodziewanie
Sekundy, minuty, godziny, dni
Aż w końcu minął
Przeleciał przed oczami niezauważony

Musi tak być

Widzisz coś lecz nie rozumiesz
– Dlaczego
Słyszysz coś lecz nie rozumiesz
– Dlaczego
Myślisz o czymś lecz nie rozumiesz
– Dlaczego

Jest tak jak być musi
Nie zmienisz przebiegu życia
Zostawia ono wiele cięć na sercu
Pamiętaj są one do zszycia
Nicią przyjaźni

Jakie byłoby życie, w którym nic się nie dzieje?
Gdyby każdy dzień był taki sam?
Życie nie miałoby sensu
Więc doceniam to co mam

Całe życie

Całe życie
Zmieniło się w jednej sekundzie
Całe życie
Dusi w sobie zło któro nigdzie się nie wybiera
Całe życie
Zmarnowane na myśl o przeszłości
Całe życie
Minęło całkiem niezauważone

Zastanawiam się
– Gdzie byłam jak kogoś traciłam?
– Gdzie byłam gdy bliski umierał
Rozpacz, smutek, złość

Kiedy

Mroczna noc
Cichy wiatr za oknem
Lekki deszcz obijający szybę
Myśli wirujące gdzieś daleko
I pustkar30;

Przychodzi dzień
Piękne kwiaty na łące
Błękit nad głową
Cichy szum wody
I pustkar30;

Niby szczęście
Niby radość
I Pustkar30;

Nareszcie
Głos przyjaciela
Śpiew ptaków
Myśli w jednej całości

Prawdziwe szczęście
Prawdziwa radość
Głos przyjaciela!

Jak

Kiedy siedzę w drodze
Myślę
Jak swoje pogody ducha z wszystkim pogodzę
Co mnie czeka?

Noc

Stoję gdy pada deszcz
Myślę o śnie
Pięknym, ciepłym
Nic zimna lecz piękna
Noc mokra lecz piękna
Jestem szczęśliwa z tego co było
Noc niezapomnianego dnia

Spotkanie

Nadzwyczajne ciepło w chłodny dzień
Kochający głos
Na niebie widnieje cień miłości
Słyszę słowa
Widzę twarz
Poczułam wtedy
Benedykt XVI Jest to papież nasz

Pamięć

Pamięć o nim nie zgaśnie
Serce jest pełne
Obraz twarzy, słowa innych
Jest niezapomniany
Nie można nie kochać
Papież wielki
Jan Paweł II

Różności świata

Tak jak liście drzewa
Tak jak płatki róży
Jestem
Tak jak płatki śniegu
Tak jak krople wody
Jestem
Liście, płatki, krople
Takie same lecz inne
Wygląd może ten sam
Lecz wnętrze różne
Ja wśród ludzi
Jaka jestem?

Dawne chwile

Siedzę w zaciszu pokoju
Przebiegają pod nogami dawne chwile
Czuję jak chwila smutku
Przewiała mą duszę
Dziś:
Jestem w pokoju z Tobą
Słyszę Twój głos w głębi mego serca
Jest radośnie
Dawne chwile przebiegły
Nie wrócą
Bo wróciło szczęście

Jedno z drugim

Blask,
ciemność.
Dźwięk,
cisza.
Radość,
smutek.
Wszystko powiązane
Czym?
Życiem

Z Tobą

Jak drzewo w czasie burzy
Rozwiewa mnie wiatr
Jak może w czasie sztormu
Rozbija mnie woda
Jak dom w czasie pożaru
Rozkruszyć chcę ogień.
Ty, Panie panujesz nad każdym żywiołem
Z Tobą
Żaden wiatr, ogień
Żadna woda
Nie pokona mnie!

Szukam

Szukam wszędzie
Gdzie jesteś
Czekam ciągle
Gdzie jesteś
Czy w ogóle przyjdziesz?
Nie zauważyłam
Przepraszam
Przecież zawsze jesteś
Nie muszę Cię szukać

Pamiętam

Pamiętam, jak potrafiłam rozmawiać
Pamiętam, jak słowa same wypływały
Pamiętam, Nie znałam umiaru w mówieniu
Dziś
Nie umiem
Uwierzysz
Ja tak gadatliwa osoba
Nie umiem.

KAROLINKA STĘCHŁY-ŹDZIECH

DOTKNIJ KRAŃCÓW NIEBA
(z muzyką K. Kabata)

Jeśli wśród burzy ucichnie deszcz,
Strząśnięty dłonią słońca,
Dotkniesz krańców nieba,
Miłości bez końca.

 Ref. Nieba- dotknij krańców nieba
Miłości bez końca

Gdy strząśniesz złoty deszcz
Słyszanych mów-Przystaniesz,
Będziesz tym, kim chcesz-
Pokonasz fale pustych mówców.

Zamykając oczy, myśląc- co,
Gdy zamkniesz uszy z ciebie zostanie…
Popłyniesz coraz głębiej-
W miłości oceanie.

 

ŚMIERĆ KRWAWIĄCEJ MIŁOŚCI

Serce me krwawi z miłości!
Przygnieciony do krzyża modlę się za Ciebie…
Kocham Cię, właśnie wyraz tego daję –
Bym mógł kiedyś usłyszeć,
Że ty także kochać mnie nie przestajesz…
Wszystkie rany i męki…
… dla Ciebie, za grzechy Twoje.

Bruzdy na mym ciele.
Bok włócznią przebity.
Mój mózg przebijające ciernie…!
Rąk nie wspomnę – bo już ich nie czuję.
Tak właśnie! Tak właśnie…
… Ciebie miłuję.

I kocham, codziennie od nowa,
Za te tylko wypowiedziane słowa:
Przebacz, bo wierzę!.
Co dnia na nowo swój krzyż podnoszę.
Później cierpię od nowa
I konam na Golgocie.

Nie wypominam Ci Tego, że grzeszysz,
Bo grzeszyć to rzecz ludzka…
Tylko kocham wciąż,
Kocham goręcej! I wznoszę do góry,
Z każdym Twym grzechem
Coraz bardziej me zakrwawione serce…

NIEPOKÓJ SZAREGO SMUTKU

Budzę się rano
co dnia
i patrzę na świat
który już dawno zapomniał
czym jest
że jest
gasnący płomyk
nadzieji
zmarzła rzeczywistość
wysiłkiem tani gest.
Gdzieś Ty Panie
jest!?

Szare cienie ludzi
padają na asfaltową ulicę
by się przenieść
brakuje im
jedynie kilka kropel
blasku świecy.

Cienie szarych ludzi
straszą ich
w szarej przestrzeni
ich życia
potrzeba im do szczęścia
ciemnego blasku
gromnic na licach
ich panów.

Wypaczony
obraz świata
wypłakane wszystkie łzy
Szary w szarą duszę wszedł
matka płacze
-jej dziecko rodzi się
wciąż
brak im śmierci
kata
nadal ci brak?
Wybierz sam
– chyba wiesz, kim twój pan?

MIŁOŚĆ RODZĄCA MIŁOŚĆ

Do mych warg spłynęła łza,
Otwarta dłonią szczęścia.
Szukając ścieżki
Między zmarszczkami życia
Spadła do otwartego serca.
Spiesząc tam, gdzie nie biją zegary,
Tam gdzie już nie moje bije serce
Gdzie wszystko blaskiem jest
– Słońca Miłości!

Znalazła, a Ty wyniosłeś ją
Ponad błękity nieba,
Poza przestrzeń ludzkiego oka.
Słuchałam całą głębią
Mej duszy – w sobie.
Wyczekiwałam czasu,
W którym wreszcie usłyszę
siebie, dzięki Tobie

I mknę z czasem, lecz poza nim,
Okryta tchnieniem Twego Sercar30;
Odnajduje człowieka w sobie!
Ta lekkość duszy
Spieszącej do Nieba!
Gdy Ty we mnie – Niebo mym sercem,
Radością przepełnione!
Panie, Tyś wszystkim,
Chcę tylko BYĆ- przy Tobie.

POWRÓT